Kliknij tutaj --> 🐀 chleb z mąki chlebowej z lidla
Użyłam mąki orkiszowej o symbolu 2000, czyli z pełnego przemiału. Do tego porcja mąki pszennej chlebowej lub orkiszowej, garść ziaren słonecznika, otrąb, siemienia lnianego i błonnika. Chleb urósł na drożdżach. Szybko i bez problemu. To chleb z serii tych, które najbardziej lubię, czyli prostych, łatwych i przyjemnych, więc
220g mąki żytniej typ 720, 200g letniej wody. Mieszamy składniki w misce, przykrywamy folią i pozostawiamy na 12-14 godzin w temperaturze pokojowej. Przygotowanie ryżu. 100g brązowego ryżu prażymy na suchej patelni. Ja ziarenka zaczną skakać i poczujemy orzechowy zapach, zdejmujemy z patelni.
250 g mąki chlebowej, typ 750; 250 g wody o temp. 27ºC; 1 g drożdży świeżych, tj. wielkość ziarnka groszku (lub 0,2 g drożdży instant) Właściwe ciasto. 200 g mąki chlebowej, typ 750; 50 g mąki razowej żytniej, typ 2000; 10,5 g soli; 5 g drożdży świeżych, tj. wielkość orzecha laskowego (lub 1,5 g drożdży instant) 125 g
15, 99 zł. PROSTO Z MŁYNA mąka żytnia typ 720 chlebowa 5kg. 821 osób kupiło. dostawa we wtorek. 13, 99 zł. Mąka pszenna TYP 750 CHLEBOWA 5kg z MŁYNA. 352 osoby kupiły. dostawa w czwartek.
Wyniki wyszukiwania dla `chleb z wypiekacza` - DoradcaSmaku.pl. Do urządzenia wlewamy wodę, dodajemy kolejno jajka, sól, Chleb Z Wypiekacza: Przepisy, jak zrobić - DoradcaSmaku.pl
Site De Rencontre Dans Le 29. Powrót do listy produktów Mieszanka chlebowa - chleb WIEJSKI ( żytnio-pszenny) Znakomita mieszanka chlebowa, z której wychodzi chleb powszedni żytnio-pszenny Składniki : mąka żytnia 720,mąka pszenna 850, suchy zakwas, sól himalajska różowa oraz osobno zapakowane drożdże Sposób użycia w automacie : Do automatu wsypujemy 0,5kg mieszanki, dodajemy wody (300 ml, temp. ok 30 C) oraz drożdże suche 2g i uruchamiamy automat na programie podstawowym (ok 3 h) Sposób użycia sposobem ręcznym (w piekarniku): Do miski wsypujemy 0,5kg mieszanki, wlewamy 0,30-0,32l letniej wody, dodajemy 15 g drożdży świeżych lub 2g drożdży instant. Wyrabiamy ciasto robotem ok. 3 minuty na wolnych obrotach, następnie ok. 8 minut na szybszych obrotach (ciasto można wyrobić ręcznie). Po wymieszaniu pozostawiamy ciasto pod przykryciem, najlepiej w ciepłym miejscu na ok. 20 minut. Po wyjęciu wyrośniętego ciasta przekładamy je do wysmarowanej olejem formy wymiarach ok. 25/11/7cm lub dwóch mniejszych i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok. 60 minut. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość wkładamy je do piekarnika nagrzanego do temperatury 210 stopni C. Dobrze jest umieścić w piekarniku naczynie z wodą (żaroodporne). Po minutach od rozpoczęcia pieczenia należy wyjąć naczynie. Piec ok. 50-60min. Wartość odżywcza w 100g: wartość energetyczna - 1434kJ/339kcal tłuszcz - 1,73g - w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 0,36g węglowodany - 69,50g - w tym cukry - 2,14g błonnik - 4,99g białko - 8,74g sól -1,62g Przechowywanie: W zamkniętym, suchym, chłodnym pomieszczeniu Z 0,5kg mieszanki otrzymujemy chleb o wadze (Do naszych mieszanek dołączamy drożdże GRATIS w ilości odpowiedniej do wykonania chleba) Polecamy produkty
Dzisiaj mamy dla Was coś zupełnie nowego. Tak, wiemy, wiemy, zwykły prosty pszenny chleb jakby nowością na naszym blogu nie jest. Ale ten chleb ma taką skórkę, jakiej jeszcze nie robiliśmy. Jest bardzo chrupiąca, ale jednocześnie wcale nie twarda, coś jak na chlebie baltonowskim. Od teraz ten patent będziemy zdecydowanie wcześniej stosować. W ciągu kilku chwil robi się specjalną pomadę, którą smaruje się chleb tuż przed pieczeniem. I to właśnie ta pomada daje taki efekt. A podpatrzyliśmy ją u Joanny na blogu Grunt to przepis. Na chleb (2 bochenki):700 g mąki pszennej chlebowej (typ 750) 300 ml wody 130 ml mleka 2 łyżeczki soli 2 łyżeczki cukru 2 łyżeczki drożdży instant (albo około 20 g świeżych) Na pomadę: 100 ml wody 1 czubata łyżeczka mąki szczypta soli Te proporcje są na dwa bochenki. Warto od razu upiec dwa, bo pracy z tym tyle samo co z jednym, a bochenek na zapas się przyda. Po wystudzeniu można chleb zamrozić i w odpowiednim momencie rozmrozić. Taki rozmrożony chleb smakuje dokładnie tak samo, jak w chwili zamrażania. Rozmrażając najlepiej po prostu położyć go na desce kuchennej i pozwolić spokojnie, przez kilka godzin, odtajać. Robimy tak cały czas. Jemy dość dużo chleba i gdybyśmy musieli piec codziennie lub co drugi dzień to pewnie nic innego byśmy nie robili. A tak pieczemy przeważnie w weekend kilka bochenków i mamy na cały tydzień. Składniki na ciasto łączymy ze sobą i wyrabiamy. Ręcznie jakieś 15 minut lub 10 minut robotem z odpowiednimi hakami, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę. Po tym czasie dzielimy ciasto na dwie równe części i formujemy z nich bochenki. Układany na wyłożonej papierem do pieczenia blasze z piekarnika. Papier można dodatkowo oprószyć mąką. Przykrywamy ściereczką i znowu zostawiamy na 1 godzinę do wyrośnięcia. Tutaj ważna uwaga: kilka razy w komentarzach poniżej pisaliście, że rozjeżdżał Wam się ten chleb na boki i wychodził raczej płaski. Więc trzy ważne uwagi: 1. Ciasto musi być naprawdę dobrze wyrobione. Im dłużej i lepiej wyrobiony, tym lepiej się formuje i trzyma kształt. Nie szczędźcie sił. Jeśli wyrabiacie robotem, to niech będzie to całe 10 minut. Jeśli ręcznie, to nie mniej niż 15. 2. Popatrzcie w internecie (może jest jakiś filmik na YouTube) jak prawidłowo uformować bochenek. Dobre uformowanie bochenka ma zasadniczy wpływ na to, jak on rośnie. 3. Ja zawsze używam suchych drożdży (instant). Te drożdże od razu wrzuca się do ciasta. Jeśli używacie drożdży świeżych, to można najpierw zrobić z nich rozczyn, czyli rozrobić drożdże w niewielkiej ilości wody, mąki i cukru. Nagrzewamy piekarnik do 230 stopni i w tym czasie robimy pomadę, czyli w malutkim rondelku na wolnym ogniu mieszamy wodę, mąkę i sól. Doprowadzamy do wrzenia i wyłączamy. Teraz możecie sami zadecydować czy chcecie nacinać chleb czy nie. My nie nacinaliśmy i chleb nam w kilku miejscach popękał. Ale wiedzieliśmy, że tak będzie, lubimy te niekontrolowane pęknięcia, to nadaje chlebowi takiego swojskiego charakteru. Nacięcia służą właśnie temu, żeby rozszedł się w kontrolowany sposób. Więc jeżeli chcecie mieć ładny, jak ze sklepu, to zróbcie 3-4 skośne nacięcia w poprzek. A jak nie chcecie, to nie róbcie. Nacięty lub nie nacięty chleb smarujemy obficie pomadą, nie żałujcie sobie. Na bogato posmarujcie. Idealne do tego celu są silikonowe pędzle kuchenne. Wysmarowany chleb wstawiamy do nagrzanego do 230 stopni piekarnika i pieczemy 10 minut (na grzałkach góra-dół). Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy jeszcze 30 minut, aż chleb będzie rumiany. Po upieczeniu studzimy chleb na kratce kuchennej. Albo zjadamy na ciepło, tylko uważajcie na żołądki :) Smacznego!
Ten post jest rekordzistą, jeśli chodzi o czas, którego potrzebowałam, by wreszcie zacząć go pisać. Maszyna do chleba z Lidla stoi u nas już dobrze ze 3 lata, a jej recenzję planowałam od razu. Ale dzięki temu mam przynajmniej znacznie więcej obserwacji do opisania. Nie będzie to jednak typowa recenzja. Maszyna do chleba Silver Crest jest jedyną, jakiej używałam, trudno mi więc powiedzieć, czy jest lepsza czy gorsza niż inne. Choć gdy jakiś czas temu zaczęłam rozglądać się za nową wydało mi się, że ciężko jest znaleźć lepszy stosunek jakości do ceny. Zastanawiałam się nad wymianą naszej, kiedy zgubiło nam się jedno z mieszadeł (bez tego ani rusz) i pomyślałam, że może jakaś inna maszyna lepiej odpowie na nasze potrzeby. Okazało się jednak, że można zamówić za niewiele monet nowe mieszadła z Allegro i koniec końców na to rozwiązanie się zdecydowałam. Ale od początku. Czy ogólnie warto piec domowy chleb? Tutaj oczywiście odpowiedź zależy od kilku czynników, ale ja uważam, że zdecydowanie tak! A oto kilka „za”: masz chleb zawsze, niezależnie od pory dnia i nocy, w niedzielę handlową i niehandlową, a przede wszystkim w każde święto,chleb możesz przygotować z łatwo dostępnych składników – kiedyś spotkałam się z przeświadczeniem, że do maszyny do chleba można używać wyłącznie specjalnych mieszanek mąk do chleba. To wierutna bzdura, możesz wykorzystać dowolną mąkę,i właśnie ta dowolność to kolejny punkt: robisz dokładnie takie pieczywo, na jakie masz ochotę. Białe, pełnoziarniste, z samych ziaren, w ogóle bez ziaren… Na mleku lub na wodzie, z oliwą lub masłem (myślę że to dobra informacja dla wszystkich osób z uczuleniami czy na diecie wegańskiej),po prostu wrzucasz wszystkie składniki do maszyny (zawsze w kolejności najpierw mokre, potem suche, na koniec drożdże) i tyle. Maszyna sama ugniata ciasto, daje mu czas na wyrastanie w cieple, ponownie miesza, wyrasta, a na koniec piecze chleb. Nie musisz przy tym być. Wstawienie chleba zajmuje zazwyczaj kilka ostatnie upały zauważyłam, że maszyna d chleba nie nagrzewa tak otoczenia, jak piekarnik. No dobra, ale są też minusy: takie pieczywo jest droższe: przyznam, że nigdy nie policzyłam skrupulatnie zużycia prądu czy choćby kosztu składników, jednak wg wydania specjalnego magazynu „Kuchnia” poświęconego wypiekowi chleba domowy pieczenie jest droższe. Ale myślę, że zależy to też od tego, czy kupujemy chleb o dobrym składzie z rzemieślniczej piekarni czy kierujemy się raczej do supermarketu na półkę z pieczywem. Osobiście najwięcej wydaję na pieczywo, kiedy do piekarni udam się z dziećmi, bo bez słodkiej bułeczki, palucha serowego czy innych smakołyków się nie obejdzie, a mój rachunek szybko osiąga wartość kilkunastu złotych, co zawsze mnie szokuje. długi czas oczekiwania, czyli w przypadku Silver Crest około 3 godzin przy standardowym bochenku. Ja nie zostawiam włączonej maszyny samej w domu, więc wstawienie chleba muszę zawsze rozsądnie ma opcję opóźnienia startu nawet na 9 godzin, można więc teoretycznie nastawić ją wieczorem, by rano zjeść świeży chleb. Jednak jak dla mnie jest zbyt głośna, żeby zaczęła pracować nad ranem. Może gdybym mieszkała w piętrowym domu…z maszyny najlepiej wychodzą chleby na drożdżach, choć pieczenie chleba na zakwasie też jest kolejny sprzęt AGD, który wymaga sporo miejsca. Kiedy kupiłam maszynę do chleba, piekłam niemal codziennie. Później domowy chleb stracił urok nowości i coraz częściej sięgałam po ten z piekarni. Dziś używam jej różnie – czasem częściej, czasem rzadziej, ale na pewno nie pozbyłabym się jej całkowicie. Bardzo przydała się, kiedy syn miał etap jedzenia wyłącznie chleba – wówczas w samym pieczywie mogłam przemycać różne składniki, żeby choć trochę urozmaicić jego dietę, robiąc np. chleb z jabłkami i kaszką kukurydzianą. Maszyna do chleba z Lidla (Silver Crest) Jeżeli chodzi o sama maszynę z Lidla, to mogę ją polecić. Mamy ją już długo i nie sprawia żadnych kłopotów. Można w niej ustawić wagę chleba i stopień przyrumienienie skórki, ma także do wyboru różne programy pieczenia, choć rzadko korzystam z innego niż ten standardowy. Ma dwa mieszadła, dzięki czemu ciasto jest zawsze dobrze wymieszane (na rynku są też maszyny z jednym mieszadłem), za to z drugiej strony na spodzie chleba są aż dwie dziury. Sam producent zaleca… pieczenie chleba w piekarniku, ale nigdy z tego nie korzystam. Standardowy program składa się z kilku etapów. Pierwsze to nagrzewanie, które jest moim zdaniem niepotrzebne i wydłuża czas przygotowania chleba o dodatkowe 15 minut. Potem jest mieszanie, wyrastanie, ponowne mieszanie, dodawanie nasion (ogłaszane donośnym i długim pikaniem), ostateczne wyrastanie i pieczenie. Do maszyny dołączona jest instrukcja oraz książeczka z przepisami na chleby różnego typu. Korzystam z niej częściej niż z przepisów z internetu, ale zazwyczaj na bazie przepisu bazowego po prostu dodaję akurat to, na co mam ochotę i co mam pod ręką. Pieczenie chleba bez maszyny Maszyna do chleba upraszcza proces pieczenia, ale w rzeczywistości nie jest potrzebna do tego, żeby przygotować prosty chleb na drożdżach. Kiedy moja była zepsuta nie przestałam piec, jedynie trochę zmieniłam proces. Ale prawdą jest też, że nie muszę sama zagniatać ciasta (zagniatanie ciasta drożdżowego powinno trwać około 10 minut), bo wykorzystuję do tego dobry mikser, który kiedyś wygrałam. Po wyrobieniu ciasto odstawiam do jednego wyrośnięcia. Zgodnie ze sztuką takie ciasto powinno się ponownie zagnieść i jeszcze raz odstawić do wyrośnięcia, ale ja zawsze rezygnuję z tego etapu. To znacznie przedłuża proces przygotowania pieczywa, a moim zdaniem nie bardzo ma wpływ na końcowy efekt. Potem po prostu układam przygotowany bochenek lub bułki na blasze do pieczenia i wkładam do piekarnika na odpowiedni czas. Dobrym rozwiązaniem jest też odstawienie ciasta zaraz po wyrabianiu na noc do lodówki. Rano będzie wyrośnięte i po ogrzaniu go do temperatury pokojowej, będzie można upiec sobie świeże pieczywo. Jeżeli chcecie zacząć piec domowe pieczywo, ale brakuje Wam pomysłu, wypróbujcie przepisy z zakładki „chleb„!
Dołączył: 2013-08-13 Miasto: Gdynia Liczba postów: 1026 1 czerwca 2014, 11:16 Kupiłam ostatnio w lidlu chleb żytni na naturalnym zakwasie. Wie ktoś z Was może co ten chleb ma w środku? W smaku jest ok, dosyć ciężki, cena trochę niska jak na takie pieczywo bo 1,99Dokładnie o ten chleb mi chodzi Dołączył: 2011-09-08 Miasto: Gdańsk Liczba postów: 27090 1 czerwca 2014, 11:28 a ja w sumie nie rozumiem pytania. w chlebie siedzi naturalny zakwas ;p to znaczy woda i maka zytnia i tyle ;p chyba, ze na opakowaniu jest cos jeszcze. Dołączył: 2010-12-26 Miasto: Wrocław Liczba postów: 1773 1 czerwca 2014, 11:29 Większość jak nie całe pieczywo z Lidla jest mrożone i pieczone, więc zapewne dlatego ma taką cenę ;) Myślę, że raz na jakiś czas można, ale stale to raczej nie Neskafe 1 czerwca 2014, 11:40 a ja w sumie nie rozumiem pytania. w chlebie siedzi naturalny zakwas ;p to znaczy woda i maka zytnia i tyle ;p chyba, ze na opakowaniu jest cos jeszcze. oooj, niestety supermarkety potrafią rozwalić składem tak proste jedzenie jak pieczywo. On nie jest pakowany? Bo jak nie to może jest jakaś karteczka obok (taka jak ta z ceną) ze składem. Niektóre sklepy tak mają, np. Tesco. Jak przeczytałam skład kajzerki to sie za głowe z przerażenia złapalam. Dołączył: 2010-09-11 Miasto: Poznań Liczba postów: 1114 1 czerwca 2014, 12:03 Polecam mieszankę chlebową z Lidla za 5 zł - wychodzą 2 chleby, w środku już naturalny zakwas, drożdże i 2 rodzaje pełnoziarnistej mąki - wystarczy dolać wody. Chleb wychodzi pyszny, cieplutki i można sobie zrobić mniejszą porcję, żeby nic się nie zmarnowało. Fifirifii 1 czerwca 2014, 12:29 Przy półkach z pieczywem w lidlu zawsze wisi kartka ze składem, tak na przyszłość :). Co do tego chleba skład ma stosunkowo dobry i krótki z tego co kiedyś czytałam, bez żadnych zbędnych dodatków. Poza zakwasem jest wspomagany drożdżami. W składzie mąka żytnia 720, sól, woda, drożdże i cukier (tak na 80%, bo czytałam to jakiś czas temu i nie mam do końca pewności). Dołączył: 2013-08-13 Miasto: Gdynia Liczba postów: 1026 1 czerwca 2014, 12:53 No właśnie zawsze taka karteczka wisiała, a od jakiegos czasu już jej nie do chlebów z supermarketów to wiem, że to w przeważającej ilości mrożone gnioty, ale z racji tego, że nie jem dużo chleba, to raz na jakiś czas można spróbować Dołączył: 2014-03-07 Miasto: Zabrze Liczba postów: 2133 1 czerwca 2014, 13:43 Też go kupiłam, czuć zakwas i moim zdaniem jest w miarę naturalny :)
Chleb pszenny z mąki typu 750 różni się nieco od chleba, który jadam na co dzień czyli orkiszowego, pełnoziarnistego na zakwasie żytnim lub orkiszowym czy mieszanym. Przepis i sposób wykonania tego chlebka zamieściłam w artykule:„Domowy chleb na zakwasie – łatwo, zdrowo i smacznie” Jednak chciałam spróbować innego chlebka oraz poeksperymentować trochę z pieczeniem. Już na etapie wyrabiania ciasta zauważyłam, że jest to proces łatwiejszy niż w przypadku wyrabiania ciasta z mąki pełnoziarnistej, która jest dość ciężka i bardziej pochłania wodę. Jeżeli chodzi o wyrastanie ciasta, istotnych różnic nie stwierdziłam. Czas wyrastania i wielkość przyrostu były niemal upieczeniu chleb pszenny był puszysty, wyrośnięty no i co tu ukrywać – przepyszny!! Oczywiście chleb zrobiony został na zakwasie. W tym przypadku użyłam zakwasu z razowej mąki żytniej. Zamiennie stosuję zakwas orkiszowy lub mieszany orkiszowo-żytni. Jak zrobić zakwas na chleb znajduje się również w artykule dot. pieczenia pełnoziarnistego chleba orkiszowego na więc bajdurzenia, czas przejść do konkretów. Z podanych ilości wychodzą 2 bochenki chleba o wielkości standardowej pszenny – składniki1 kg mąki pszennej typu 650 lub 750 /ja użyłam ekologicznej/15 łyżek zakwasu żytniego 600 ml wody 3 łyżeczki nierafinowanej soli2 łyżeczki miodu1 łyżka nierafinowanej oliwyopcjonalnie szklanka ulubionych ziaren np. sezamu, słonecznika, czarnuszki, siemienia lnianegoChleb pszenny – wykonanieDzień przed pieczeniem chleba wyciągnij zakwas z lodówki. Niech dojdzie do temperatury pokojowej. Następnie dokarm go 3 łyżkami mąki i 3 łyżkami letniej wody. Odstaw w ciepłe miejsce na kilka godzin np. na ciepły ale nie gorący kaloryfer lub do delikatnie ogrzanego piekarnika. Zakwas musi zacząć pracować co objawi się wyraźnymi bąbelkami. Latem potrafi nawet „wykipieć” ze słoika. Jak zakwas już doszedł, czas na przygotowanie – do miski wsyp 1/2 kg mąki /dobrze jest ją przesiać przez sito/, dolej 500 ml. letniej wody oraz dodaj 15 łyżek pracującego zakwasu. Wszystko dokładnie wymieszaj drewnianą łyżką i odstaw na co najmniej 12 godzin w ciepłe miejsce. Mi jest wygodnie zaczyn zrobić wieczorem. Przez noc sobie pracuje a dnia następnego robię – masz już gotowy zaczyn. Do niego wsyp następne 1/2 kg mąki najlepiej przesianej przez sito. Dodaje to mące puszystości. Dodaj 100 ml wody wymieszanej z miodem, oliwy, soli, ziaren jeśli chcesz. Wyrób wszystko dokładnie. Ja mieszam łyżką bo nie znoszę wkładać rąk w ciasto. Wyrobione ciasto włóż w keksówki czy inne naczynie. Powierzchnię ciasta wyrównaj zwilżoną w wodzie łyżką. Wierzch możesz sypnąć np. płatkami przygotowane keksówki z ciastem odstaw na kilka godzin do wyrośnięcia. Czas rośnięcia zależy od ciepła otoczenia. Nie jest wskazane ani zbyt gorąco ani zbyt zimno. Latem ciasto zostawiam na poddaszu a zimą w delikatnie ogrzanym piekarniku. Średnio po 4 czy 5 godzinach jest gotowe do pieczenia. Nie można przegapić tego momentu bo ciasto może siąść. Jednak jak będziesz piec chleb częściej to ten czas będzie Ci doskonale znany. Kwestia nagrzanego do temperatury 200 stopni C wstaw keksówki z ciastem. Wcześniej możesz spryskać wierzch trik zapewni, że skórka będzie sympatycznie chrupiąca. Ponacinaj również wyrośnięte ciasto w kilku miejscach, wzdłuż lub wstecz. Zapobiegnie to jego używając funkcji góra-dół przez 40 minut w 200 stopniach. Po 40 minutach zmniejsz temperaturę do 180 stopni i piecz jeszcze 15 minut. Pamiętaj, że piekarniki różnie pieką więc może trzeba będzie trochę wymaganym czasie wyłącz piekarnik i pozostaw w nim chlebki jeszcze przez 10 minut. Chleb jest gotowy jeśli po puknięciu w jego podstawę da się słyszeć głuchy wyjmij foremki z piekarnika. Tak aby się nie poparzyć delikatnie wyciągnij chleb pszenny z foremek i pozostaw do wyschnięcia. Chleb musi wyschnąć również od spodu więc albo użyj specjalnej kratki do suszenia chleba bądź skorzystaj z mojego patentu, o którym wspominam w filmie dot. pieczenia chleba chlebkowi całkowicie wystygnąć, bo ciepły może źle się kroić i proces wykonania tych dwóch chlebków, mogę stwierdzić że chleb pszenny zdecydowanie lepiej ze mną współpracuje niż pełnoziarnisty. Pieczenie pełnoziarnistego jest trudniejsze a chleb nie jest taki puszysty, tylko bardziej zbity i wodnisty ale taki już jego urok. Jednak pełnoziarnisty chleb orkiszowy i tak jest moim faworytem ze względu na właściwości zdrowotne. Chleb pszenny jest jedynie pewnym urozmaiceniem. Tak upieczony chleb dość długo zachowuje świeżość. Kilka dni i nadal jest świeży. W przypadku tych kupnych to już na drugi dzień robi się suchy. Następny w kolejce do pieczenia stoi chleb orkiszowo – pszenny na zakwasie żytnim. Trzymajcie więc kciuki aby się udał a przepis zagościł na również tutaj:
chleb z mąki chlebowej z lidla